28 października 2014

"Lassie, wróć!" Eric Knight


Kilka dni temu ukazało się najnowsze wydanie książki "Lassie, wróć!" amerykańskiego pisarza Erica Knight'a. Co ciekawe autor ten żył i tworzył w pierwszej połowie XX wieku, ale jego książka wcale nie straciła na aktualności i popularności. Opowiada ona o przyjaźni między człowiekiem a psem o imieniu Lassie.
 Do tej pory przygody Lassie znałam bardziej z filmu i opowiadań, o książce słyszałam, ale nie miałam okazji jej przeczytać, aż do teraz. I jedno co mogę powiedzieć: żałuję, że dopiero teraz dostała się ona w moje ręce.

 Lassie to suczka rasy owczarek szkocki długowłosy należąca do rodziny Carraclough. Pies piękny, wierny i najbardziej przywiązany do Joe'go, 12 letniego syna Sama
Carraclough'a.   Lassie codziennie czekała pod szkołą na chłopca, aż zdarzył się dzień, kiedy Joe wyszedł i nie zobaczył swojego przyjaciela, a potem w domu usłyszał słowa:
- Posłuchaj, Joe, musisz dowiedzieć się prawdy - wykrztusiła. - Lassie nie będzie już więcej czekała na ciebie przed szkołą. I nie ma sensu rozpaczać z tego powodu. (...) Sprzedaliśmy ją. 
Joe, chociaż bardzo to przeżył, to rozumiał, że ciężka sytuacja ich rodziny zmusiła ich do takiego kroku, gdyż Lassie była bardzo wartościowym psem, a pieniądze uzyskane z jej sprzedaży pozwolą kupić jedzenie dla całej rodziny. Ale to dopiero początek książki. Początek opowieści o wielkiej i pięknej przyjaźni, o tym ile tak wierny przyjaciel może pokonać trudów i jak wielka może być determinacja zwierzęcia w walce o powrót do swojego przyjaciela.
I czy rzeczywiście Joe już nigdy nie zobaczy Lassie czekającej na niego pod szkołą?

Nie ma znaczenia czy macie lat 10 czy 50 - koniecznie otwórzcie książkę i zacznijcie czytać: "Nie było chyba w Greenall Bridge człowieka, który  nie znałby Lassie, psa Sama Carraclougha...."
A potem, jeśli będziecie mieli ochotę, to wróćcie tu do mnie i podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami.


Autor: Eric Knight
Tłumaczenie: Zbigniew Batko
Oprawa twarda
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: Znak Emotikon

8 października 2014

'Magiczne Drzewo. Cień smoka" - Andrzej Maleszka

Tę książkę otrzymałam od wydawnictwa Znak Emotikon wraz z propozycją współpracy. A ponieważ książka ta nie miała jeszcze premiery  (czytałam ją w wersji pdf) mogę czuć się dumna.
Ale do rzeczy - książki pana Maleszki znam od dawna i przeczytałam już "Magiczne drzewo. Czerwone Krzesło" i "... Tajemnica Mostu". Muszę przyznać, że zaczynając czytać te książki byłam podekscytowana, ale teraz, gdy od mojej ostatniej lektury tejże serii minęło sporo czasu, nastawiłam się do niej dość sceptycznie i straciłam chęć kontynuowania jej. Jednak wróciłam i to dość gwałtownie, właśnie dzięki propozycji wydawnictwa.
Wszystko zaczyna się dość niewinnie bo od nauki na test szóstoklasistów. No właśnie... trzeba się uczyć, ale ani Kuki ani Blubek raczej nie wyrażają dużych chęci. No bo komu chciałoby się uczyć mając do dyspozycji magiczne przedmioty?  Mnie, jak i chłopakom na pewno nie, dlatego też postanowili oni trochę namieszać w umysłach magią, by stać się mądrzejszym. Niestety, namieszali w umysłach połowie szkoły i dwóm belfrom co skutkowało ogłupieniem wszystkich tych, którym namieszano.
Niestety nie da się tego odkręcić, ponieważ ich jedyny magiczny przedmiot, którym mogą odwrócić zaklęcie zostaje zniszczony, dlatego bohaterowie nie mają wyboru - muszą znaleźć kolejny fragment magicznego drzewa. Tym razem jest to figurka... ale nie taka zwyczajna. I właśnie ta figurka ściąga na nich jeszcze większe niż do tej pory kłopoty.
Jak dla mnie, fabuła jest naprawdę niezła, jak i wykonanie. Chociaż książka nie spełniła do końca moich oczekiwań (a jestem dość wymagająca), spokojnie mogę jej dać ocenę 7/10.
Gorąco polecam dzieciakom z podstawówki, a tym starszym już nie koniecznie, ponieważ może im się wydać dość dziecinna.
Pozdrawiam was wszystkich i zapraszam do Wydawnictwa Znak Emotikon, gdzie od 9 października 2014 roku, będziecie mogli nabyć tę książkę!
Aleksa.


 Autor: Andrzej Maleszka
Projekt Okładki i ilustracje: Andrzej Maleszka
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Oprawa: twarda
 stron 516

6 października 2014

eBuka 2014

Zdjęcie: Można już głosować na najlepszy blog książkowy w kategorii "Nagroda Czytelników" 4. edycji eBuki! Autorów wszystkich zgłoszonych blogów prosimy o zamieszczenie informacji o możliwości wysłania głosu popierającego wybrany blog (ebuka@duzeka.pl w tytule maila trzeba podać tytuł bloga) i zamieszczenie grafiki z logiem konkursu (poniżej) podlinkowanym do informacji o eBuce na stronie dużego Ka (duzeka.pl/news/id_news/5793/ebuke_2014_czas_zaczac).
Zwycięzcę oraz listę pozostałych laureatów przedstawimy podczas uroczystej gali na Targach Książki w Krakowie. 
 Gdy piszę tutaj swoje przemyślenia na temat różnych książek, to fajnie wiedzieć, że są ludzie, którzy tu zaglądają i czytają. Niektórym się podoba, niektórym może nie podoba (jak to w życiu bywa), ale żeby byli i tacy  i tacy czytelnicy, to trzeba też  pokazać, że taki blog jak "Królestwo Książek" w ogóle  sieci istnieje. No i podobnie jak w zeszłym roku zgłosiłam mojego bloga do konkursu na najlepszy blog książkowy organizowanego przez duże Ka. O zwycięzcy, który dostanie dużą eBukę decyduje specjalne jury, ale można też zdobyć nagrodę czytelników czyli małą eBukę. 
Ponieważ do doskonałości mojego bloga dzielą mnie jeszcze miliony lat świetlnych ciężkiej pracy,  może przynajmniej ktoś mnie zauważy i czasami tu zajrzy. 

Jeśli ktoś chciałby oddać głos popierający "Królestwo Książek" to zapraszam i z góry za ten głos dziękuję. Wystarczy wysłać maila (bez treści) na adres: ebuka@duzeka.pl a w tytule maila podać tytuł bloga czyli "Królestwo Książek".  I to wszystko :)

A kto ciekawy to więcej informacji o eBuce na stronie dużego Ka (duzeka.pl/news/id_news/5793/ebuke_2014_czas_zaczac).

A jutro recenzja książki, która ukaże się w najbliższych dniach w księgarniach.