19 kwietnia 2014

"Szkoła, miłość i inne diety" - Robin Brande

Oto książka, którą mogłabym czytać nieskończoność razy i trochę. A nawet więcej, bo nigdy mi się ona nie znudzi. Za każdym razem, gdy ją czytam jest tak samo interesująca, mimo, że znam już całą historię. Bo w końcu " Książki czyta się po to, aby je zapominać, zapomina się je zaś po to, by móc znów je czytać" jak to powiedział Jerzy Pilch. Tyle że u mnie różnica polega na tym, że zanim zdążę zapomnieć tę książkę, zabieram się za nią po raz kolejny.
Na stronach książki, autorka przedstawia nam 7 miesięcy z życia nastoletniej Cat(herine), licealistki o dość... szerokiej tuszy i ogromnej inteligencji. Nasza bohaterka decyduje się podjąć udział w konkursie naukowym o międzynarodowym statusie. Zadanie polega na tym, by zainspirować się rysunkiem wylosowanym z teczki profesora Fizera (nauczyciela prowadzącego konkurs w Liceum Cat) i opracowania własnego projektu, który trzeba realizować przez 7 miesięcy. Ale do wymyślenia projektu można użyć tylko własnej wyobraźni. Nie można kontaktować się z innymi, korzystać z komputera itp.
Ale oczywiście, nie ma możliwości by nie podzielić się tym z rodzicami i najlepszą przyjaciółką Cat - Amandą.
A projekt polega na tym, by ze swojego życia wyrzucić wszystkie "śmieci" i bodźce negatywnie działające na ludzkie ciało. Czyli w skrócie - Catherine musi wytrzymać ponad pół roku bez słodyczy, chipsów, soków oraz wielu produktów przetwarzanych fabrycznie, oraz sprzętu RTV i AGD t.j. komputera, telewizora, samochodu, radia a nawet roweru i komórki. Ciężko, prawda? Ale wątek o konkursie nie jest jedynym. Bo Autorka wplata w akcję wątek o... chłopakach i szczerze znienawidzonym przez Cat i Amandę - Mat'cie McKinney'u, którego obie dziewczyny obchodzą szerokim łukiem po wydarzeniach z gimnazjum. A poza tym, Amanda usiłuje umówić przyjaciółkę z jakimś chłopkiem w nadziei, że Cathy w końcu przekona się do przeciwnej płci. Jednak to wszystko na nic.
Ale z czasem nasza bohaterka zaczyna chudnąć i pięknieć w oczach, a tym samym w jej życiu pojawia się wiele nowych rzeczy i wiele znika. Między innymi miłość i nienawiść.

Książka jest bardzo wciągająca i ciekawa, ale nie czyta się jej szybko. Potrzeba na nią trochę czasu, ale zdecydowanie warto. Poza tym bardzo motywuje do.... np. zrzucenia wagi, rzucenia używek albo nawet... zaprzestania czytania książek ;) 
Oczywiście szczerze wątpię by ktokolwiek wytrzymał aż 7 miesięcy. Ale co poradzić?
Książkę oceniam na 10/10 a nawet więcej ;) Polecam serdecznie nastolatkom w każdym wieku!


Autor: Robin Brande
Tłumaczyła: Joanna Dziubińska
Wydawnictwo: Otwarte
Oprawa: miękka
  stron  332




5 kwietnia 2014

Coś specjalnego czyli stosik spod śmietnika.


Ostatnio, a nawet wcześniej zauważyłam, że Blogerzy recenzujący książki, lubią na swoich blogach pochwalić się swoimi stosikami książek. Pokazują książki przeczytane albo zakupione, czekające w kolejce do przeczytania.Tym razem ja również postanowiłam, że  pokażę wam nasz domowy stos(ik) książek "niechcianych". A więc mam zaszczyt przedstawić wam "wyrzutki", znalezione pod naszym  osiedlowym śmietnikiem, których ktoś je skazać na okrutny los zapomnienia. Pominę rozważania na temat wyrzucania książek. Myślę, że i tak dobrze, że nie trafiły one bezpośrednio do śmietnika, tylko leżały obok niego w reklamówkach. Dzięki temu mój tato uratował je przed śmiercią.
 Wiele z nich posiada wypisane w środku dedykacje - dla kogo, od kogo, z jakiej okazji z datą i podpisem. Do takich książek mam szczególny sentyment pomimo, że te dedykacje nie były kierowane do mnie.
Poza tym, jak można wyrzucać książki z dedykacjami?!?!

Oto one, wszystkie  razem i kilka osobno:










 Może ktoś z was posiada albo czytał jakąś z nich? Mnie zainteresowało kilka i już stoją w kolejce do przeczytania. Są to m.in. "Ostatnie wagary", "Leksykon duchów", "Awantury kosmiczne" oraz parę innych.

No cóż. Na dzisiaj to tyle z mojej strony. Do kolejnego wpisu!  :)




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...