11 czerwca 2014

"Halucynacje" Oliver Sacks

Ponieważ wiem, że na mojego bloga zaglądają nie tylko moi rówieśnicy, ale i bardziej doświadczeni czytelnicy  to postanowiłam tym razem dodać wpis z serii "Czyta rodzina" , a w nim napisać o książce Olivera Sacksa "Halucynacje".
I od razu przyznaję się, że duży wkład w treść tego posta wniosła moja mama.
 Oliver Sacks jest lekarzem neurologiem i psychiatrą, który swoje medyczne doświadczenia opisuje w książkach. I wcale nie są to książki naukowe. Sposób w jaki Sacks przedstawia medyczne problemy powoduje, że czyta się go jak powieść.
W najnowszej swojej książce autor podejmuje temat wyjaśnienia zjawiska halucynacji. Wbrew pozorom jest to temat dość słabo znany, gdyż ludzie boją się mówić o swoich przywidzeniach z obawy przed tym, że będą posądzeni o różne choroby psychiczne.
Halucynacje są dosyć powszechnym doznaniem. Sacks przytacza wyniki badań swojego holenderskiego kolegi, który przebadał 600 niewidomych osób lub mających bardzo słaby wzrok osób. Okazało się, że od 15 do 20 % z nich doświadczało zaawansowanych halucynacji - z wyobrażeniami twarzy, krajobrazów lub zwierząt - za to aż 80 procent prostych wizji z geometrycznymi kształtami.
Sacks opowiada także w swojej książce o osobach cierpiących na zaburzenia różnych typów percepcji: wzrokowej, słuchowej, węchowej, a także dotykowej (przykładem mogą być ludzie po amputacjach odczuwających fantomowe bóle) i przytacza bardzo dużo przykładów różnych typów halucynacji. Dla mnie już samo czytanie tych opisów było bardzo ciekawe, bo to było coś o czym tak naprawdę nigdy nie myślałam i nie zastanawiałam się nad tym. 
Podczas gdy w innych swoich  książkach autor przytaczał przykłady swoich pacjentów których leczył albo czytał o nich, to tym razem postanowił  opisać również własne doświadczenia związane z halucynacjami, dzięki czemu książka ta zyskała nieco odmienny, bardziej osobisty charakter. 
Książki Olivera Sacksa zajmują już sporą część półki na regale moich rodziców, a żaden pojawiający się nowy tytuł nie umknie uwagi mojej mamy - czyta wszystkie jego pozycje zachłannie za pierwszym razem, a potem systematycznie do nich wraca. Zaraża też nimi i to dosyć skutecznie pozostałych członków rodziny. 

Na zakończenie przytoczę fragment książki, który szczególnie mnie zainteresował.:

"Dzieciom często się zdarza, że mają wyimaginowanych kompanów. Niekiedy to mogą być ustawiczne, systematyczne sny na jawie, albo narracje, czasem jednak może chodzić o halucynacje, całkiem miłe i przyjazne, jak to mi opisał Hailey W.:
Dorastając razem z rodzeństwem, stworzyłem sobie kilkoro wyobrażonych przyjaciół, z którymi często się bawiłem między trzecim a szóstym rokiem życia. Najbardziej pamiętne były nieodróżnialne bliźniaczki Kacey i Klacey. Były w moim wieku i mojego wzrostu, razem ćwiczyliśmy w ogrodzie ze skakankami albo urządzaliśmy podwieczorki. (...) Rodziców to przede wszystkim bawiło, aczkolwiek dziwiło ich też to, że ci moi wyobrażeni znajomi są tacy konkretni. (...) Jako dorosły ze zdziwieniem słyszę, że ktoś nie miał wyimaginowanych przyjaciół, gdyż w moim przypadku stanowili oni ważną i bardzo miłą część życia."

I tu pozdrawia was Ola, która też miała swojego wyimaginowanego przyjaciela - Krokodylka.


Autor: Oliver Sacks
Tłumaczył: Jerzy Łoziński
 Wydawnictwo: Zysk i Spółka
Oprawa: twarda z obwolutą
  stron  360
.

4 komentarze:

  1. Dotarłam do wspaniałego bloga (Twojego). Cieszę się, że jest więcej osób, które są w moim wieku i czytają FNiN ♥ Na pewno będę zaglądać tutaj bardzo często :-)
    Pozdrawiam!
    Emilka

    wcieniuksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, dziękuję pięknie! (czy ja wiem czy taki wspaniały? )
      A na twoim blogu już byłam. Świetny! Szczególnie spodobało mi się wyzwanie autorskie, chyba się go podejmę ;)
      Też kochasz pisać? No, to jesteśmy razem :D
      A Co do FNiN - przeczytałam już Orbitalny spisek I i II i biorę się za "Trzecią kuzynkę". Postaram się jak najszybciej dodać recenzje ;)

      Hej, mogę od ciebie odgapić "współpracę"?

      Usuń
  2. lubię takie tematy, chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku! Cieszę że trafiłeś do mojego "Królestwa Książek" i wielką radość mi sprawisz gdy zostaw ślad po sobie. Pozdrawiam i zapraszam jak najczęściej Aleksa-Olka :)

Darmowe książki dla Blogerek! (i Blogerów)

Cześć!  Wiem, że może to zabrzmieć jak kiczowata reklama, ale akcja z pewnością taka nie jest. Dzielę się wiadomością ze wszystkimi ...