30 marca 2015

Tydzień z Internetem w jaworskiej bibliotece. Ja, gościnnie.


Jakiś czas temu z Miejskiej biblioteki Publicznej w Jaworze dostałam propozycję wzięcia udziału w spotkaniu w ramach Tygodnia z Internetem. Oczywiście z radością ją przyjęłam i po jakimś czasie na stronie gospodarzy ukazało się ogłoszenie iż takie spotkanie odbędzie się.
Zaproszona była jedna z klas piątych ze szkoły podstawowej w Jaworze. Moim zadaniem było opowiedzenie im, jak już pewnie wszyscy się domyślają, o blogowaniu, pisaniu recenzji itd. .
I tutaj muszę przyznać, że naprawdę się denerwowałam przed wystąpieniem, mimo, że już od paru lat często występuję na scenie. Jednak wszystko poszło zgodnie z planem, a trema minęła w trakcie. Publiczność była naprawdę fajna, ale trochę cicha (a może nieśmiała?), jednak po pytaniu "Kto lubi czytać?" zgłosiło się niespodziewanie dużo osób, co bardzo mnie ucieszyło.

Opowiadałam głównie o tym jak pisać recenzje, jaki powinien być blogi i trochę o sobie i moich początkach. Pokazałam przy okazji parę recenzji z mojego bloga i strony innych recenzentów.
Mam nadzieję że słuchaczom się podobało i że udało mi się kogoś zachęcić do czytania albo blogowania.
Później zadaniem publiki było zaprojektować własnego bloga o dowolnej tematyce i napisać recenzję książki, gry lub filmu. Oczywiście dziewczyny puściły wodze kolorowej fantazji i ukwieciły swoje prace, a chłopcy skierowali się w bardziej techniczne strony.

A dla was, czytelników mam parę informacji, mam nadzieję, że się ucieszycie :)
Po pierwsze, niedługo będzie gotowa nowa strona Królestwa Książek. Pojawi się też nowe logo. Jak tylko wszystko będzie gotowe, ogłoszę to tutaj i na facebooku.
Po drugie, chciałabym was przeprosić za nieobecność. Była ona związana po trochę ze świętami, spotkaniem w bibliotece i pewną książką po której bardzo długo nie mogłam się pozbierać. Ale o niej usłyszycie później, obiecuję.
To by było wszystko. Poniżej wstawiam zdjęcia ze spotkania i do zobaczenia!







14 marca 2015

"Felix, Net i Nika oraz Klątwa domu McKillanów" - Rafał Kosik

Ta seria to już Horror!
Ale nie bójcie się, oczywiście chodzi mi o gatunek, a właściwie to moje odczucia, ponieważ pan Kosik nadal pisze po mistrzowsku i coraz straszniej! Wydaje mi się że z każda część jest lepsza od poprzedniej, a ta to już w ogóle cudo!
A dlaczego? Ponieważ jest momentami tak przerażająca że mam ochotę zamknąć oczy, przewrócić kilka kartek i czytać dalej jakby nigdy nic, ale z drugiej strony nie mogę się oderwać i od tak zamknąć książkę, a czasem podczas tych horrorystycznych momentów prycham ze śmiechu czytając jak zwykle genialne teksty Neta. I mam się bać czy śmiać?

Tym razem razem z Felixem, Netem i Niką jedziemy na wakacje do domu McKillianów, czyli domu ich przyjaciela, którego mieliśmy przyjemność poznać w poprzedniej części.
Zaraz po przyjeździe do Szkocji wszystko wydaje się być w porządku. Jednak na lotnisku okazuje się, że Angus nie pojawia się by ich odebrać, więc przyjaciele postanawiają działać na własną rękę. I tu zaczynają się kłopoty, chociaż to nic w porównaniu do tego, co będzie działo się gdy dotrą do celu,  czyli tytułowego Domu McKillinów.
A o tym co stanie się dalej, musicie przeczytać sami. Więcej nie mogę wam zdradzić, bo wtedy odebrałabym wam całą przyjemność z czytania. Powiem jedynie tyle - możecie zacząć się bać!

I jak zwykle polecam wszystkim, a szczególnie gimnazjalistom i oceniam 10/10.
No i na koniec muszę się jeszcze przyznać, że przeczytałam serię tylko do 8 tomu, a tu musiałam zrobić przeskok bo książkę tę dostałam niespodziewanie. Na początku, co prawda planowałam przeczytać ją dopiero po zakupie całej serii, ale nie mogłam już wytrzymać. Ale opłacało się ;)

1 marca 2015

"Charlie i fabryka czekolady" - Roald Dahl

Czekolada, wszędzie czekolada! Chętnie bym taką jedną zjadła. Albo dwie. Albo nawet całą fabrykę!
Czyli przenosimy się do kolejnej książki Pana Roalda Dahla, które ja osobiście uwielbiam.
Wydanie to dostałam od wydawnictwa Znak i muszę się przyznać, że pierwszy raz przeczytałam tę książkę, mimo że była ona lekturą. W sumie to ja chyba nie miałam jej w szkole, ale mniejsza o to. Przejdźmy do fabuły.
Jak już zapewne każdy wie, głównym bohaterem jest Charlie Bucket, chłopak z biednej rodziny, mieszkający w tuż pod największą fabryką czekolady na całym świecie. I najgorsze jest to, że jego rodziny na nią nie stać (na czekoladę, nie na fabrykę oczywiście). Jednak dzięki opowieściom dziadka Joego, Charlie wie o niej bardzo dużo, na przykład zna całą jej historię, od otworzenia do tego jak została zamknięta z powodu szpiegów. I właśnie przez te opowieści, Charlie zaczyna marzyć o tym by zobaczyć fabrykę od środka.
Aż pewnego dnia w gazecie pojawia się ogłoszone, którego tytuł brzmi:
"Fabryka Wonki
 otworzy swe podwoje
przed garstką szczęśliwców"
co oznacza, że "genialny wytwórca słodyczy, którego od dziesięciu lat nikt nie widział", zaprosi do swojej fabryki pięcioro dzieci, które znajdą złoty bilet ukryty w jednej z pięciu czekolad, pośród setek tysięcy i milionów czekolad. I oczywiście Charlie jest jednym z tych szczęśliwych dzieci a razem z nim przed bramą fabryki Wonki pojawią się: łakomczuch Augugustus, rozpieszczona przez rodziców Veruca, Violet, która słynie z tego, że bez ustanku żuje gumę i telewizyjny maniak - Mike. A o tym co działo się dalej pewnie wielu was wie już z filmu, który został nakręcony na podstawie tej książki, a jak ktoś nie wie, to nich koniecznie przeczyta.
W każdym razie mimo, że ta książka jest dla innego przedziału wiekowego, bardzo mnie się spodobała i czytałam ją z wielką przyjemnością. I pomimo, że ma ponad 200 stron, skończyłam ją w tylko dwa dni (Gdyby nie szkoła pewnie byłoby dużo krócej :P ). Lekka, przyjemna i ilustrowana przez Quentina Blake'a na pewno spodoba się wszystkim! Gorąco polecam!


  Autor: Roald Dahl
Tłumaczenie: Magda Heydel
Ilustracje: Quentin Blake
Oprawa: twarda
Liczba stron: 213
Wydawnictwo: Znak emotikon