30 września 2013

Przedawkowałam z blogami...

To już trzeci czwarty blog. Tak wiem... za dużo tego. Mama mówi żebym połączyła blogi. Ale już sama nie wiem.
Oto i adres do najstarszego bloga (prawie pierwszego, bo do pierwszego zapomniałam hasła i adresu) - http://olaj.blox.pl/html

Zapraszam.

P.S. Chyba połączę rysunkowy i literacki do tego... co sądzicie?

29 września 2013

"Anna we Krwi" - Kendare Blake

Na samym początku chcę zaznaczyć, że wbrew pozorom nie jest to horror. No, może jest ciut straszna gdy ją się czyta o 3 nad ranem, ale nie wyczułam tu horroru, tylko bardzo przejmujące momenty. Raczej dramat-fantasy.
Książka opowiada o zabijaniu duchów. Ale jak można zabić kogoś, kto już dawno nie żyje?! No właśnie. To jest zawód  Tezeusza Cassio Lowood, "odziedziczony" przez niego po ojcu, który w makabryczny sposób został zamordowany przez swoją ofiarę. Razem ze swoją matką-czarownicą i jej kotem widzącym zjawy - Tybaltem, podróżuje po świecie odnajdując nowe cele do uśmiercenia. Używa do tego  athame - niezwykłego sztyletu.
Pewnego dnia odwiedzają miasto Thunder Bay,  gdzie Cas ma wyśledzić, złapać i zabić ducha  zwanego Anną we krwi. Spodziewa się, że wszystko będzie tak samo jak wcześniej, ale wykonanie zadania okazuje się być ponad  jego możliwości. Dziewczyna jest bezwzględna i bezlitosna. Nosi niegdyś białą sukienkę, teraz przesiąkniętą krwią, którą włożyła w dzień swojej śmierci.
 Zabija każdego kto wejdzie do jej rodzinnego domu, ale naszego bohatera postanawia oszczędzić... Tylko dlaczego?
Książka jest przejmująca i napisana lekko i ciekawie. Trzeba tylko przebrnąć początek, później już zaczyna się dziać. Książka od lat... 11 - 12 i wyżej.Oceniam 9,9/10! A co się stało z tym 0.1 nie mam pojęcia. Za to mam nadzieję że wyjdzie kolejny tom!






Ilustracja mojego autorstwa. Jak przeczytacie książkę to zrozumiecie mój rysunek :)
Autor: Kendare Blake
Tłumaczenie: Agnieszka Ujma
Projekt Okładki: Irina Pozniak
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Oprawa: Miękka
stron 320

23 września 2013

"Nikczemny spisek. Łotrowska opowieść z haniebnymi ilustracjami Autorki" Lois Lowry


W tej książce nie przeczytacie o kochającej się rodzince, gdzie rodzice troszczą się o swoje dzieci, a dzieci wiedzą, że zawsze mogą na nich polegać. Wręcz przeciwnie - rodzina Willoughbych składająca się z rodziców, którzy "często zapominali o swych dzieciach i drażniło ich, gdy im o nich przypominano" i czwórki dzieci była rodziną jakiej na pewno nie spotkaliście do tej pory. Dzieci to: najstarszy dwunastoletni Tim, zawsze "decydował, co reszta będzie robić: w co będą się bawić („Zagramy teraz w szachy – zarządzał na przykład. – Zasada mówi, że mogą grać tylko chłopcy, a dziewczyna przynosi ciasteczka za każdym razem, kiedy ktoś zbije pionek”), jak mają się zachowywać w kościele („Uklęknijcie ładnie i zróbcie pobożne miny, ale myślcie tylko o słoniach” – powiedział im kiedyś), czy mają zjeść to, co ugotowała ich matka, czy nie („Nie smakuje nam to” – oznajmiał czasem, więc wszyscy odkładali widelce i nie otwierali ust, nawet jeśli byli bardzo, bardzo głodni)". Dziesięcioletni bliźniacy: Barnaba A i Barnaba B (nazywani w skrócie A i B), którzy nosili jeden sweter na zmianę, bo wg ich matki posiadanie  przez nich dwóch swetrów nie miało sensu skoro mogą nosić jeden co drugi dzień, a "W niedzielę  możecie się o niego bić". A najmłodsza z rodzeństwa to bardzo nieśmiała sześcioletnia Jane. 
W tej rodzinie powstał spisek, a dokładnie dwa spiski - jeden uknuty przez dzieci, jak się pozbyć rodziców i zostać sierotami, a drugi spisek uknuty przez rodziców, którzy chcieli pozbyć się dzieci. I rodzice i dzieci wszystko sobie dokładnie zaplanowali, ale niestety, jak to w życiu bywa zdarzają się różne nieprzewidziane niespodzianki, które wszytko komplikują.
W tej historii pojawiają się też i inne postaci: porzucone niemowlęta, złoczyńcy, dobroczyńcy, nianie czy dawno zaginieni spadkobiercy. Jest też sporo nawiązań do innych książek, w których występują biedne sieroty na których chciało wzorować się rodzeństwo  Willoughbych m.in.  "Ania z Zielonego Wzgórza", "Pollyanna" czy nawet bajka o Jasiu i Małgosi. Na końcu książki znajduje się  bibliografia zawierająca "Książki sprzed wielu lat, pełne żałosnych, lecz wzruszających sierot, kłótliwych lecz skąpych krewnych, wspaniałomyślnych dobroczyńców i przemian dokonanych przez urocze dzieci."  
Wbrew pozorom wcale to nie jest książka straszna i smutna. Jest w niej bardzo dużo humoru i czyta się ją lekko i szybko. Kto nie lubi zbyt poważnych książek, to na pewno mu się spodoba.



Autor: Lois Lowry
Tłumaczenie: Anna Klingofer
Ilustracje: Lois Lowry
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: Twarda
Stron: 172

22 września 2013

eBuki rozdane!

Nagrody w konkursie e-Buka 2013 rozdane, a ja już wiem od kogo mam się uczyć :)   Zresztą i Tramwaj Nr 4 i Półeczka z książkami to blogi, które od jakiegoś czasu obserwuję i bardzo mi się podobają a moja mama już po ogłoszeniu listy finalistów powiedziała, że to przyszli laureaci. Jak widać nie pomyliła się :)      
WIELKIE  GRATULACJE dla ZWYCIĘZCÓW!

Oto lista nagrodzonych blogów:

Najlepszy blog dla dorosłych:
- Tramwaj Nr 4

Najlepszy blog dla dzieci i/lub młodzieży:
- Półeczka z książkami

Nagrody REDnacza:
- Krytycznym okiem
- Dabudubida

Mała eBuka - nagroda Czytelników:
- Misja K.S.I.Ą.Ż.K.A.

Mała eBuka - statystyczna
- Książki mojej siostry

La DIPLĄ:
- Czechożydek
- Kopiec Kreta
- Poza psem
- Varia czyta
- More Julie
- Niedopisanie
- Z kamerą wśród książek
- aleKulturka
- Garaż ilustracji książkowych
- Magnolie
- Kombajn zakurzonej
- God save the Book
- Skulturowienie


Nie ma "Królestwa Książek"? Raczej zdziwiłabym się gdyby było! Jeszcze duuużo pracy przede mną.Dla mnie trafienie na listę finalistów jest naprawdę wielkim sukcesem  z czego cały czas się ogromnie cieszę :)) A teraz idę pogratulować zwycięzcom :)

P.S. Czy ktoś mógłby powiedzieć coś więcej o La Dypli? Widziałam wzory dyplomów ale nic mi to nie mówi

20 września 2013

Od „Literackiego zmysłu” po „Zagubioną w Słowach”.

Witam ponownie!
Piszę, ponieważ przenoszę/łączę blogi. Mój poprzedni "Literacki Zmysł" z "Zagubioną w Słowach", ponieważ nie chcę pisać na dwóch blogach o jednym i tym samym.
Wyżej już zostały blogi zmienione.
Zapraszam serdecznie do czytania i komentowania!
Mam nadzieję że wam się spodoba.

19 września 2013

"Mały Książę i Róża"


 Jest zimno, nos mam zatkany, boli mnie gardło czyli złapało mnie pierwsze jesienne przeziębienie i z nostalgią wspominam gorące lato. 
Z tegorocznym wyjazdem nad morze zawsze będzie kojarzył mi się Mały Książę. Ale nie będę dzisiaj pisała o samej książce, to zostawię sobie na inny wpis. Zresztą "Mały Książę" wart jest według mnie dwóch, trzech czy nawet i większej ilości wpisów, w zależności od tego  co akurat jest dla nas ważne.  Dzisiaj ważna jest dla mnie róża - w Rewalu na Alei Zakochanych w lipcu 2012 roku pojawił się Mały Książę i Róża. Niestety, róża nie przetrzymała nawet roku i nie mogłam jej zobaczyć, bo ktoś się już o nią wcześniej "zatroszczył". Ale znalazłam zdjęcie w internecie, była naprawdę śliczna.Szkoda, że ktoś postanowił  zabrać ją dla siebie.  "Moja róża jest efemeryczna -pomyślał Mały Książę - i ma tylko cztery kolce do obrony przed światem!". Ta róża niestety nie obroniła się przed jakimś wandalem.
Niedaleko ławeczki Małego Księcia znajduje się  Aleja Różana wzdłuż której posadzono 148 gatunków róż. W sierpniu, kiedy tam byłam, niestety wiele gatunków już przekwitło, ale mimo to i tak było co podziwiać. Ja i mama szukałyśmy swojej jedynej róży, takiej, która najbardziej się nam podobała. I znalazłyśmy, szkoda tylko, że akurat przy nich nie było metryczki z nazwą gatunku. Ale są jeszcze przecież atlasy, może tam uda się nam odnaleźć ich nazwę. Zauważyłam też pewną rzecz, otóż oprócz nas, nikt inny nie zwracał na te róże uwagi, ludzie chodzili tam i z powrotem ślepi na to co jest wokół nich. A przecież one były naprawdę piękne.

Ja na planecie Małego Księcia. (mama mówi że strasznie ją podeptałam - planetę, nie mamę)
 
Tutaj była kiedyś róża...

Aleja Różana - przyjadę tu kiedyś, gdy róże będą w pełni rozkwitu.

To właśnie jest ta "moja" róża - dumna i z charakterem. Wydaje mi się być taka królewska (może rzeczywiście nazywa się "Róża Królewska")
Moja róża i taty ręka.
 A to róża wybrana przez moją mamę - jest niezwykle delikatna.


 Na tablicach znajdujących się przy alei są ciekawe informacje o różach. 
Fajnie czasem wiedzieć takie rzeczy.



  

 

I na koniec taka refleksja dotycząca samej książki.  Zastanawiałam się też, ile z osób robiących sobie zdjęcia na ławeczce z Małym Księciem, przeczytało samą książkę i czy nie jest to dla nich tylko postać, o której nie wiele albo nawet nic nie wiedzą? W szkole, w mojej klasie zrobiłam raz test z rysunkiem przedstawiającym węża, który połknął słonia. Okazało się wtedy, ze nikt w klasie nie czytał "Małego Księcia". Wiedzieli tylko że taka książka istnieje i że jest lekturą. Smutne. Ale wszystko jeszcze przed nimi. Mam nadzieję że polubią tę książkę.

18 września 2013

Czechy, Czechy Czechy... Fotorelacja.

Witam! Dziś jak wam (nie)obiecałam, wstawiam relację z Czech!
Właściwie to FOTOrelację, bo w stanie obecnym nie potrafię czegoś wymyślić. (Chyba będę chora... albo już jestem.)
Oto i zdjęcia:

Oto moje współlokatorki - od lewej: Marysia, Jula i Kaśka. W wieku od 8 do 11 lat. Na mnie padło opiekowanie się nimi. No cóż, ktoś musi się poświęcić. :D


Ja laaaaaaatam! A z tą skałą była 5-metrowa przepaść.
Jeden z najpiękniejszych widoków jakie widziałam. Uwielbiam góry i skały.
 
Na tym zdjęciu wyszłam wyjątkowo ładnie więc je wstawiam :) Tak, to moja subiektywna ocena.

A ta ścieżka była po prostu... magiczna! Szkoda, że nie możecie jej naprawdę zobaczyć.
A na koniec zagadka! Takie małe ćwiczenie wyobraźni ;). Co widzicie w tych skałach? Napiszcie w komentarzach.

No i to by było tyle. Zdjęcia z zajęć, które miały rozwijać naszą wyobraźnię i  pobudzać fantazję twórczą wstawię od razu gdy tylko Pani Renia (moja nauczycielka plastyki) prześle mi zdjęcia ze swojego aparatu.
No to teraz idę się wygrzać, bo chyba łapie mnie jakieś choróbsko. Trybiki mózgowe mi zwalniają o.O
Do zobaczenia!


P.S. Na blogu "Literacki zmysł" pojawiło się nowe opowiadanie!
              

16 września 2013

"F" jak "Finałowa dziesiątka"

Ajajajajajajajajajajaaaaaaaaaaaaaaaaj!!
Nie wiem jakim cudem, ale chyba polubię TEN poniedziałek. Ale tylko TEN, bo poniedziałków nie da się lubić.
No, a dlaczego (polubię ten poniedziałek)? Bo weszłam dzisiaj na eBukę i... okazało się, że dostałam się do FINAŁOWEJ DZIESIĄTKI eBuki 2013! Nie wiem jakim cudem (pisałam już to zdanie?) ale dostałam się! To także dzięki Wam! Gdybyście nie wspierali mnie w komentarzach to już dawno straciłabym motywację do pisania. Poza tym jestem teraz w takim głupim wieku, kiedy nie ma z kim porozmawiać o książkach (mama odpada - chodzi o rówieśników). I co ja mam robić?! Oczywiście pisać bloga i jak się odezwiecie czasami to wiem, ze ktoś mnie słucha (czyta).
No to na dzisiaj tyle. Jeszcze raz wam dziękuję i do zobaczenia!

P.S. Jutro postaram się wstawić notkę z Czech.

Pozdrawiam Aleksa-Olka

11 września 2013

MWPwC czyli Międzynarodowe Warszaty Plastyczne w Czechach

Ahjooo!
Dziś jestem w wakacyjnym nastroju ponieważ jutro jadę do Czech do Sedmihorku koło Turnova, na czterodniowe Międzynarodowe Warsztaty Plastyczne.
A ponieważ nie będę mała dostępu do komputera zostawię wam  opowiadanie (oczywiście mojego autorstwa), żebyście się nie nudzili podczas mojej nieobecności ;)



Bajka o marzeniach i ludzkiej chciwości.

Dawno, dawno temu na ziemi panował pokój, a ludzie żyli zgodnie z naturą w dostatku i szczęściu. Dbali o otaczającą ich przyrodę i o siebie wzajemnie. Wszystko byłoby takie do dziś, ale wśród tych szczęśliwych ludzi żył człowiek, który był smutny. Odczuwał on pustkę, ponieważ nie miał przyjaciela, nikogo bliskiego. Pewnego dnia człowiek ten postanowił wyruszyć w podróż, aby znaleźć sobie wiernego towarzysza. Wziął wodę, jedzenie i odwiedzał wielu ludzi pytając, czy nie zechcieliby się z nim przyjaźnić. Ale wszyscy mieli już swoich bliskich i nie chcieli iść z samotnym wędrowcem.

A człowiek ten szedł coraz dalej, przez kilka dni i nocy. Szedł przez góry, lasy, płynął rzekami, nocował na pustkowiach. W końcu zaczęło mu brakować wody i jedzenia. Gdy ostatniego dnia szedł przez rozległą równinę, zobaczył przed sobą małą, uschniętą roślinę.

- Skoro jestem nieszczęśliwy i samotny, jak i ta roślina, zaopiekuję się nią. Mam nadzieję, że odżyje i zakwitnie – pomyślał.

Wyjął wodę z plecaka i ostatnimi kroplami podlał roślinkę, osłonił ją przed żarem słońca swoim kapeluszem. Rozbił w pobliżu obozowisko i przez kilka dni troskliwie opiekował się biedną rośliną wierząc, że jego starania nie pójdą na marne.

I pewnego ranka… Nie zobaczył już marnej roślinki, lecz...  

 Ciąg dalszy znajdziecie na blogu (moim) "Literacki zmysł" . <---Ten i jeszcze ten blog---> "Twórcze wnętrza" pojawiły się właśnie pod nagłówkiem obok "Spotkań z autorami". 
Zapraszam i do zobaczenia!

P.S. Jak wrócę to dodam ilustrację mojego autorstwa. ;)



10 września 2013

Spis Szkolnych Książek Koniecznych

Szkoła zaczęła się już na dobre i nadszedł czas, aby do książek, które chcę przeczytać dołożyć te, które przeczytać muszę. Lista lektur została podana i przedstawia się tak, jak poniżej. Właściwie to nawet mnie się ona podoba, tym bardziej, że "Kłamczucha" już przeczytana (pisałam o niej tutaj ) no i wreszcie wezmę się za odkładaną "Anię z Zielonego Wzgórza", a "Robinsona Cruzoe" nabyłam podczas wakacyjnych wędrówek po łódzkich antykwariatach. A dzisiaj w bibliotece wpadł mi w ręce "Ten obcy" i od niego właśnie zacznę.
Czytam i nie Czekam!
 






I dodatkowo w semestrze mamy przeczytać po jednej dowolnej książce wybranej przez siebie. No i jak ja mam zadeklarować tylko 2 książki na cały rok?! No cóż, ponieważ musiałam coś wpisać do zeszytu, to zdecydowałam się umieścić... (poproszę o bębny) ...Władcę Pierścieni! 
Dość... grube. Posiada on trzy tomy, a konkretnie sześć ksiąg. Czyli po trzy księgi na semestr. Teraz tylko muszę uzyskać od Wychowawczyni pozwolenie ^^.



5 września 2013

"Tara Duncan w pułapce Magistra" - Sophie Audouin-Mamikonian

Tara'tylanhnem T'al Barmi Ab Santa Ab Maru T'al Duncan (czyli Tara Duncan, czyt. Dankan) - czarydziejka (tak, czarYdziejka), spadkobierczyni Królestwa Omois na TamtymŚwiecie. Zakochana w pól-elfie Robinie i zaprzyjaźniona z Księżniczką uczącą się w pałacu Lankovitu - Wróbelkiem, która nazywana jest tak z powodu swojej nieśmiałości oraz Karlicą Fafnir i Kalem - wykwalifikowanym złodziejem no i Wilkołakiem Fabrycym. Tara posiada  niezwykłą moc, ale dowiaduje się o tym dopiero, gdy człowiek w masce zwany Magistrem ją porywa (jest to opisane w poprzednich częściach, które nie zostały jeszcze przetłumaczone, niestety). "Tara Duncan w pułapce Magistra" jest krzyżówką fantastyki, kryminału, przygody, sci-fiction i... jest skomplikowaną książką - wszystko ma ze sobą związek,  później dochodzi coś, co niby z niczym jest nie powiązane, a jednak na końcu wszystko staję się jednym wielkim, niezwykle prostym spiskiem. A jednak książkę czyta się łatwo, lekko oraz przyjemnie.
W tej części Tara wędruje po TamtymŚwiecie z królestwa Omois, do Krasalvii, z misją dyplomatyczną, by uzdrowić wampirzycę zarażoną ludzką krwią. Ale to nawet nie jest połowa książki. Tara odwiedzi jeszcze planetę zamieszkaną przez smoki - Dranvuglispenszir gdzie będzie wieeeele się działo! A ja osobiście uważam że powinna powstać kolejna część (i to jak najszybciej!!!). Książka mega super wystrzałowa! Jeśli kochacie świat Fantasy i grube opowieści - koniecznie przeczytajcie Tarę!
(Jak przeczytałam to co napisałam powyżej to... chyba tracę umiejętność pisania D: )



Autor: S. Audouin-Mamikonian
Tłumaczenie: Marta Olszewska
Projekt okładki: Tanii Palumbo
Wydawnictwo: W.A.B.
Oprawa: Twarda
Stron 498 (nie licząc opisów zwierząt TamtegoŚwiata i opisu poprzednich części)

2 września 2013

Libster Award. Odpowiedzi.

  


Zasady:
Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę” Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”
 
A teraz odpowiedzi na pytania:
1. Dajmy na to, że idziesz do nowej szkoły. Będziesz się starała wyglądać na osobę ekscentryczną, z pasją, czy raczej upodobnisz do tłumu?

Cóż, jako że lubię się wyróżniać, ale nie za bardzo, wybrałabym odp. "z pasją".
2.Gdy kupisz nową rzecz, np. piórnik, od razu pokrywasz go mnóstwem własnych rysunków i bazgrołów, czy do końca roku utrzymujesz w idealnej czystości?

Ja i idealnie czysty piórnik? O nie. Nie mogę wytrzymać gdy piórnik lśni czystością. Tyle miejsca do wylania swoich wizji artystycznych. Tak samo z zeszytami. Już po pierwszym dniu na ostatniej stronie moich zeszytów  można znaleźć bazgroły i inne bazgrołki.
3. Umówiłaś się z koleżanką na wspólny wypad za miasto. Masz już wszystko przygotowane gdy nagle Twoja mama staje okoniem i nie daje Ci kasy na busa. Koleżanka czeka na przystanku dwa kilometry od Twojego domu (potem chcecie pójść dalej piechotą). Co robisz?

Negocjuję. Jeśli nic nie wynegocjuję idę do Taty. Negocjuję. Jeśli nic nie wynegocjuję idę na piechtaka i dzwonię do koleżanki że się spóźnię i zanudzam ją moimi życiowymi problemami. XD
4.Masz w klasie okropnego babsztyla imieniem Ada. Na wakacjach nowo poznana dziewczyna przestawia się jako Ada. Nie mów mi, że w ogóle nie zrobi Ci to różnicy...

bo nie robi. To że jakaś dziewczyna nazywa się tak samo jak okropny babsztyl z klasy nie znaczy że ona też taka będzie.
5.Co będziesz myślała o sobie dzisiejszej za 30 lat?

Cóż... tak właściwie to nie mam zielonego pojęcia ;)
6. W restauracjach zamawiasz zawsze te same, sprawdzone potrawy, czy eksperymentujesz z nowymi?

Nie eksperymentuję. Mam już swoje ulubione potrawy i zamawiam to co lubię ^^
7.  O jakiej porze dnia najlepiej czyta Ci się książki?

O każdej. Czy to rano, czy to na lekcji czy o 2 w nocy. Wszędzie i zawsze. 
8. Miałaś kiedyś okazję wysłać do kogoś prawdziwy list?

Wiele razy. Do koleżanki, kuzyna...
9. Też próbowałaś kiedyś stanąć na głowie, aby się przekonać, czy wtedy naprawdę niebo jest na dole?

Jeszcze nie przyszło mi to do głowy, ale na pewno spróbuję.
10. Jaką rzecz MUSISZ mieć w kieszeni aby spokojnie wyjść z domu?

Hmmm....  raczej aż tak nie przywiązuję się do rzeczy, ale czasem biorę ze sobą długopis oraz mp4.
11. Czy zdarzyło Ci się gapić się na ludzi w kolejce u lekarza i wymyślać niestworzone historie o ich przeszłości? (Np. że ta pani przed Tobą ma takie czerwone oczy ponieważ dawno, dawno temu zabiła swojego męża i teraz jest Wieczną Płaczką i nie umrze, póki  nie wyleje tony łez i takie tam...)

Nie, raczej nie. Ale to bardzo dobry pomysł na ćwiczenie wobraźni XD


A teraz czas na moje nominacje i tutaj mam kłopot. Otóż znam bardzo mało blogów, w których liczba obserwatorów jest mniejsza niż u mnie dlatego lista nominowanych przeze mnie będzie dość... kró...ciutka .

Nominuję:  

http://kacik-naszych-ksiazek.blogspot.com/

 Moje pytania: 

1. Pierwsza rzecz jaką robisz po powrocie ze szkoły?
2. Jak wglądasz po przebudzeniu z rana?
3. Placki? (rozum to jak chcesz)
4. Co jest na ścianach pokoju w którym przebywasz?
5. Jaki jest kolor twojej szczoteczki do zębów?
6. Wyobraź sobie, że cały świat cię słucha. Co mówisz?
7. Czy wyobrażasz sobie świat i życie bez energii elektrycznej?
8. Masz możliwość przeniesienia się do jednej książki na jeden dzień. Jaką książkę wybierasz i co tam robisz?
9. 5 rzeczy które powinnaś teraz zrobić.
10. Co uważasz o szkole?
11.A teraz samoocena - co myślisz o sobie?
  

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...